Ellienne Layton
córka właściciela popularnego klubu nocnego w centrum miasta
córka właściciela popularnego klubu nocnego w centrum miasta
Widzisz ją siedzącą za sceną, podczas gdy trwa koncert jednego z glam metalowych zespołów. Siedzi na sporych rozmiarów skrzyni i uderza o nią pałkami razem z perkusistą obecnym na scenie. Dziwne z niej dziewczę. Przesiaduje tam całymi wieczorami, z zafascynowaniem wpatruje się w muzyków i wstydzi się do nich odezwać. Chowa się za brązowymi kudłami i łazi za nimi krok w krok modląc się, aby przynajmniej ci nie potraktowali ją jak małoletnią gówniarę. Lat ma dwadzieścia trzy, chociaż w dowodzie dziewiętnaście. Ma też duży dom i pełen portfel, choć w rzeczywistości pomieszkuje u znajomych grzebiąc po kieszeniach w poszukiwaniu pieniędzy. Stary już Layton, lat sześćdziesiąt dwa z niechcianym dzieciakiem u boku, jej nie utrzymuje, bo przecież jest dorosła i wystarczająco jej pomaga wpuszczając ją za darmo do klubu. Żyjąc w klubie nie trudno jest się nauczyć grać na instrumencie, a ona opanowała grę już chyba na wszystkim. Czasem siedzi gdzieś na ławce i gra na nieźle zniszczonej gitarze z nadzieją, że ktoś wrzuci jej do starego kapelusza parę groszy. Cóż, nadziei nikt jej nie odbierze.
- Kim chciałabyś być, Ellie?
- Krową, bo im się nie śpieszy.
Panienka Layton sporo czasu spędza w swojej głowie - podróżuje starym busem na kolejne koncerty, a świat pada przed nią na kolana, gdy wychodzi na scenę. Jest dość wstydliwa, roztrzepana, myśli o tylu rzeczach naraz, że w końcu nie skupia się na niczym. Wiecznie nieobecna, z błyskiem w oku i uśmiechem na twarzy głosem ośmiolatki odpowiada ci na pytania. Jest jednak strasznie uparta i ciągle wierzy, że kiedyś zdobędzie świat. Prowadzi nocne życie i tuła się po opuszczonych budynkach w poszukiwaniu starych listów, które sama kocha pisać. Nie myśli zanim się odezwie, nie ma tajemnic i zawsze jest szczera. Wbrew pozorom jest inteligentna i nie da sobie zrobić sieczki z mózgu, lecz mimo to całe dnie ogląda MTV i ślini się do teledysków Guns N' Roses.

[Cześć. Co powiesz na wątek z Oliverem?]
OdpowiedzUsuń[dobry wieczór ;) Brzydko przysłoniłam ci kartę, wiec co ty na to by jej zespól grywał gościnie w jej klubie? ]
OdpowiedzUsuńAgnes